Archiwum grudzień 2005


gru 17 2005 Świeta - okres marzeń
Komentarze: 4

  Miasto- moje miateczko  Siedlce pięknie ustrojone.. jest tak świątecznie. Kocham ten okres, kiedy na drzewach porozwieszane są złote światełka.. kiedy choinka stoi na placu..  nawet pachnie tak jakoś świątecznie.  Chodząc wąskimi ulicami, robiąc zdjęcia do albumu szukałam natchnienia. Wszytsko po trochu wprawia mnie w miły nastrój.. i chociaż jestem sama, to w tej chwili bardzo mi to nie doskwiera. Myślałam, że gorzej będę znosić święta  bez chłopaka. Tymczasem widząc pary chodzące na zakupy, było mi to obojętne. Dziwne. Może się przyzwyczajam?

 

  I znowu mamy śnieg mój kochany śnieg, który uosabiam z człowiekiem. Uśmiech, taka dziecinna radość. Po głowie wędrują dziwne myśli... Dlaczego śnieg tak mnie pociesz? Dlaczego powracają wspomnienia i się uśmiecham.. Może jestem jakaś inna.

 

Do szczęścia potrzebna mi tylko czekolada.. najlepiej gorąca i gęsta pachnąca świętami..

 

 jak już marzyć to marzyć na całego.. czekolada w moich dłoniach, obok chłopak (mój i tylko mój) śle uśmiech do mnie.. siedzimy  przed kominkiem.. Ogień wesoło tańczy przed oczami.. cisza, rozmowa bez słów. Szczęście, śmiech i ciepło bijące od naszych serc 100 razy cieplejsze niż ogień w kominku z czerwonych cegiełek. Zbliżenie ust, muśnięcie warg, gorący, namiętny pocałunek.. nie możemy przestać.. jest cudwnie i romantycznie.. wkoło pachnie cynamonem.. mmm..

 

Powraca rzeczywistość.

  i pozostaje mi tylko życzyć wszystkim wszystkiego najlepszego z oakzji świąt:) Aby wasze marzenia mogły się spełnić.. ja poczekam do roku 2007..

 

 

I we wtorek bede miała neta!!!!!!!!!!! po 1,5 roku bez internetu, znowu bede go miała 24h na dobę a więc.. moi mili gg mi podawać 

inesss : :
gru 15 2005 Uczucia zamknięte w słoiczku
Komentarze: 3

Uczucia gromadza się w małym czerwonym słoiczku... zamknietym bardzo mocno. Stoją na najwyższej półce. Jak małe dziecko, zżera mnie ciekawość. Wszystko chcę wiedzieć. Otwieram słoiczek, pokrywka upada na ziemię. Uczucia powoli ulatniaja się z pojemnika.. wnikają głęboko w moją duszę..

 

 Miałam wczoraj doła.. Po dwóch godzinach bezcelowego przewracania się na łóżku, w celu zapadniecia w głęboki sen wstałam. zaczęłam płakać, że nikt mnie nie kocha. Nawet mój pies mnie nie kocha. słyszę drapanie w drzwi, a jednak.. ktoś jednak mnie kocha. Małe rude stworzenie przywraca mi nadzieję. Pragnę mieć nadzieje- bez nadzieji człowiek staje się beznadziejny. Siedziałąm w cukierni-sama. Mysłałam. myślałam. Obok para. Brzydka dziewczyna, brzydki chłopak. Taka piękna miłość. Zazdrość-mega.:(

 

Nie wiem co bym zrobiła bez przyjaciół. Tysiu, Dzusta i Madelle-dziękuję że jesteśćie.

 

Ciemnośśc

 

siedzę sama w ciemnym pokoju

moja przyjaciółka ciemność tuli mnie do snu

myślę razem z nią

usmiecham się do niej

 składa pocałunek na mym policzku

przenikliwy i zimny

dzieli ze mną swe zamiary

pragnienia i obawy

robię to samo

ufam jej

nastaje ranek, ciemność ulatnia się przez okno

cicho, bezszelestnie, bezsłowa

wraca

składa pocałunek na powitanie

 

 

 

inesss : :
gru 09 2005 People all grow up to die
Komentarze: 4

Stojac i marznąc dzisiaj na przystanku, obserwowałam śnieg. Do jakiego wniosku doszłam?? Śnieg jest jak ludzie bądż ludzie są jak śnieg.. na pierwszy żut  oka hmm nie za mądry wniosek.. ale gdyby się zastanowic? Śnieg.. pada tak jak ludzie się rodzą. Może spaść na ulice gdzie zginie śmiercią tragiczną- bezduszne przejechany, może się utopić w kałuży wody, może jednak spaść na trawe i żyć długo i szczęśliwie.. tyle że jak śnieg "umiera" bardzo mało osób to dostrzega lub sie nad tym zastanawia, a ja tak kocham snieg.... Może równie dobrze  sobie spaść na takiej antarktydzie gdzie ma życie wieczne.. może zginąć od razu [po urodzeniu.. czyto nie podobnie jak z nami?? życie jest takie kruche.. tak jak.. snieg.. i co jest jeszce ciekawe?Kazdy płatek sniegu jest inny tak jak my. Ciekawe czy jedyna mam takie dziwne rozmyślania Nie wiem co mnie tak naszło  o życiu i śmierci.. ech

 

 

tak na marginesie niektórzy ludzie naprawde sa żałośni..

 

miałam piekny sen.. byłam taka szczęśliwa.. on był przy mnie:)

 

 

inesss : :
gru 06 2005 nadzwyczajnie zwyczajnie
Komentarze: 5

I miałam dziwny sen.. Bardzo dziwny, co mógł znaczyć?? zabili mi kolegę.. w bardzo dziwny sposób.. morderca wysadził się razem z nim...mniejsza z tym

Życie mija nadzwyczajnie zwyczajnie.. nic ciekawego, nic się nie dzieje. Tyle, że mogę liczyc na moich przyjaciół bardziej niż kiedy kolwiek. powracają:)

Ile smutku i radości czeka mnie jeszcze w zyciu?? Ostatnio stwierdziłam-jestem szczęsliwa.. Nie narzekaj.. nie potrzebnie. Wiecznie samotna nie bedę, kiedyś się to zmieni.. Wieczność ciągnie się jak nieskończoność.

Dlaczego człowiek juz taki jest,że przyjaciele mu nie wystarczają?? miłość.. ja nie chcę być sama..

I nie ma sniegu.. a śnieg sprawia że jest mi dobze, że czuję się zarazem taka mała i wielka.. w głowie mętlik, wór szcześcia.. moje ścześliwe myśli ważą tonę:) bo wbrew pozorom wbrem czerni, wbrew nocy które lubię jestem wesoła.. 

inesss : :